Amerykańscy ekonomiści ostrzegają Waszyngton: nie baw się giełdą

- May 17, 2019-

„Brak porozumienia” między USA a Chinami był zimnym prysznicem dla Wall Street. Amerykańscy giganci technologiczni stracili w poniedziałek ponad 1 bilion USD wartości rynku akcji. Co dalej?

Jeśli wojna handlowa wywiera wpływ na chiński eksport, prawdą jest również, że eskalacja zawirowań między USA a Chinami jest ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje gigant, taki jak Apple czy Tesla. Po tym, jak Chiny ogłosiły, że zareagują na wzrost taryf w USA o dodatkowe cła na amerykańskie towary o wartości 60 miliardów dolarów, Wall Street straciło w poniedziałek ponad 1 bilion USD wartości rynku akcji, podczas gdy europejskie akcje straciły 1,2 procent, a akcje na rynkach wschodzących zniknęły około 1,7%. Donald Trump nie zrozumiał jeszcze, że jego stanowisko w sprawie handlu może spowodować poważne szkody dla światowej gospodarki, jak ostrzegają organizacje międzynarodowe i amerykańscy ekonomiści.

Dlaczego polityka „stać się trudnym w Chinach” przynosi efekt przeciwny do zamierzonego? Ekonomiści przypominają Białemu Domowi, że Chiny to nie Meksyk czy Kanada. Naiwna i protekcjonistyczna administracja amerykańska nie ma racji w różnych kwestiach.

Waszyngton nie rozumie, że ChRL nie jest bezpośrednio zależna od rynku amerykańskiego . Eksport Chin do USA ma znacznie większy udział w PKB niż na odwrót, na poziomie 4,1%, w porównaniu z 0,7% w 2017 r. Dwustronna nadwyżka ChRL wynosiła około 3,1% jej PKB, co znacznie odbiega od 10,2% w 2006 r. W najgorszej hipotezie wyobraź sobie, że Waszyngton nałożył wygórowane cła na cały chiński eksport. Można by pomyśleć, że efektem będzie obniżenie chińskiego PKB o prawie 4%. Jeden byłby w błędzie.

Zmniejszyłby się również eksport USA do Chin, ponieważ chińskie urazy odwetowe. Co więcej, chińscy eksporterzy mogli również sprzedawać swoje towary gdzie indziej, jak pokazały ostatnie dane. Ostatecznie spadek PKB Chin w takiej wojnie handlowej byłby mniejszy niż 2 procent, inne rzeczy równe. To wzrost o około cztery miesiące . Ponadto Chinom nie byłoby trudno zrekompensować taką utratę popytu. Tymczasem ogólny bilans handlowy USA prawdopodobnie nie zmieniłby dowcipu, ponieważ jest to determinowane przez podaż i popyt krajowy.

Ale administracja Trumpa popełniła inny, jeszcze gorszy błąd :   giełda zasila amerykańską gospodarkę w znacznie większym stopniu niż gdzie indziej.

Systemy gospodarki USA i ChRL mają głębokie różnice. Jeśli chiński jest bardziej skoncentrowany na realnej gospodarce (tylko 3500 firm jest notowanych na tablicy w Szanghaju), dla każdego wytrawnego gracza finansowego oczywiste jest, że Wall Street jest bijącym sercem największej światowej gospodarki. A amerykańska giełda podnosi i opada, jest mieczem Damoklesa, który stanowi poważne zagrożenie dla globalnej gospodarki. Ponieważ w dzisiejszych czasach tam, gdzie idzie Wall Streets, tam też, chodźcie na inne giełdy, jak zauważyliśmy w zeszłym tygodniu iw ostatni poniedziałek.

Pomimo dobrych wyników amerykańskiej gospodarki, zadłużenie wzrosło do 243 bln USD - ponad dwukrotnie więcej niż roczny globalny PKB, według Institute of International Finance. Czy Chiny wykorzystają 1,2 biliona USD amerykańskiego długu jako siłę ognia do walki z wojną handlową? Tak! A może już się zaczęło.

Ostatnie wyniki sprzedaży obligacji skarbowych (7-8 maja) były gorsze od 2016 r. Nie tylko Chiny nie uczestniczyły, ale wszystkie główne kraje, w których Chiny mają teraz głębokie wpływy polityczne bojkotowane lub zmniejszają liczbę ofert w ciągu ostatnich 7 i 8 maja sekcja sprzedaży obligacji.

Do 2016 r. Ludowy Bank Chin kupował od eksporterów dolary amerykańskie , sprzedając im juany, aby zapobiec nadmiernej aprecjacji chińskiej waluty. Większość chińskich rezerw walutowych o wartości 3,1 biliona USD, największa na świecie, jest zaparkowana z amerykańskimi skarbowymi papierami wartościowymi, które mają status bezpiecznej przystani. Ale 1,2 biliona USD nie jest wcale niewielką kwotą, odpowiada tylko za około 5 procent długu narodowego USA . Plus amerykański boom gospodarczy to wzrost gospodarczy napędzany przez giełdę.

Jak donosi SCMP , przed spadkiem z zeszłego tygodnia amerykańskie akcje były wyceniane na około 40 bilionów dolarów (NYSE plus Nasdaq) - mniej więcej dwa razy więcej niż największa gospodarka świata. Natomiast stosunek Chin do produktu krajowego brutto (PKB) wynosi około 70 procent, a jego wpływ na chińską gospodarkę proporcjonalnie mniejszy. Po 10 miesiącach wojny handlowej Wall Street nie stosowało ryzykownej polityki Białego Domu.

Chińska maszyna eksportująca przesuwa się w górę łańcucha wartości. Dlaczego Ameryka wciąż próbuje to powstrzymać? Poszukiwanie lepszego dialogu między odpowiednikami byłoby rozwiązaniem korzystnym dla obu stron, ale zamiast rządu chińskiego stanowisko administracji USA w sprawie handlu nie zmienia się.

Spektakularny wzrost liczby Chin w ciągu ostatnich dwóch dekad i względny upadek USA oznaczają, że iskry muszą lecieć. ChRL jest na drodze do ekonomicznego przekroczenia USA. Według jednego środka 35% światowego wzrostu w latach 2017–2019 będzie pochodziło z Chin, 18% z USA, 9% z Indii i 8% z Europy. Do 2050 r. Pięć największych największych gospodarek światowych to Chiny, Indie, USA, Brazylia i Indonezja. Czy Zachód jest nawet zdalnie przygotowany na tego rodzaju świat?

Czy zmienia się globalny porządek? Opinia publiczna w krajach zachodnich uważa, że Pekin, a mimo to jego wewnętrzne sprzeczności polityczne, jest bardziej świadomym zaułkiem niż Waszyngtonem.

Chiny to nie tylko druga gospodarka na świecie. W rzeczywistości kraj środkowy jest drugim co do wielkości wydatkiem na badania i rozwój (R&D) po USA, co stanowi 21% całkowitej światowej liczby prawie 2 bilionów dolarów w 2015 r. Ale inwestycje Chin w badania i rozwój wzrosły średnio o 18%, ponad cztery razy szybciej niż wydatki USA.

Stary globalny ład liberalny został celowo zaprojektowany przez Stany Zjednoczone i ich zachodnich sojuszników. Waszyngton pomógł skomponować ONZ, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, Światową Organizację Handlu, Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego. Ale ten sam kraj, który zbudował świat, jaki znamy, teraz się wycofuje. Nowością jest mówienie po chińsku. Nawiasem mówiąc, jeśli liderzy największych krajów i organizacji międzynarodowych nie widzą oka w oko, czeka nas bardzo trudna jazda.

Żyjemy w nienormalnych czasach, w których sam system międzynarodowy jest narażony na głęboką niestabilność. Ale jeśli niektóre kraje proszą o lepszy dialog, aby stworzyć prawdziwą międzynarodową współpracę przynoszącą obopólne korzyści , inni są głusi i blingi, posuwając się naprzód, zamiast słuchać krytyków. Populizm i wzrost parafialnego nacjonalizmu gospodarczego są najpoważniejszymi zagrożeniami dla przyszłej stabilności. Czy pan Trump zmienił swój pomysł na temat Chin? Trudno powiedzieć, ale ten rozejm jest pierwszym krokiem.