Zwiększony import amerykańskiej whisky podnosi chińskie alkohole

- May 17, 2019-

Wraz ze wzrostem kosztów pracy Chinse rośnie też bogactwo jego średnich i wyższych klas - i upodobali sobie amerykańską whisky.

Podczas corocznej konferencji ekonomicznej krajowego stowarzyszenia handlowego w Nowym Jorku Christine LoCascio, wiceprezes ds. Międzynarodowych w Distilled Spirits Council w Stanach Zjednoczonych (DISCUS), ogłosiła korzystne liczby.

„Widzieliśmy wzrost w Chinach, a nasz eksport wzrósł o prawie 15 procent w porównaniu do roku 2016”, powiedział LoCascio. „To dla nas wzrostowy rynek. To nasz 24. największy rynek eksportowy, ale nadal istnieje wiele możliwości rozwoju i prowadzimy promocje. ”Locascio niedawno przeprowadził wywiad z chińską agencją prasową Xinhua.

W marcu 2017 r. DISCUS rozpoczął program promocji w Pekinie, Szanghaju i Guangzhou, powołując kilku amerykańskich ambasadorów marketingu. Program składa się z relacji prasowych, promocji, możliwości klubów, aby dowiedzieć się o trunku i umów handlowych z lokalnymi zakładami.

LoCascio powiedział, że w porównaniu do innych rynków azjatyckich 10-procentowa chińska taryfa importowa czyni go stosunkowo otwartym rynkiem. „Chiny to ogromny rynek napojów spirytusowych, a my widzimy w tym całkiem sporą szansę” - powiedziała.

Największymi rynkami amerykańskiego eksportu whisky w 2017 r. Były Wielka Brytania, Niemcy, Brazylia, Francja i Hiszpania, podała firma DISCUS. Sprzedaż amerykańskiej whisky za granicą wzrosła o 14% w 2017 r. Dzięki słabemu dolarowi, osiągając 1,63 mld USD.

Prezes i dyrektor generalny DISCUS, Kraig R Naasz, entuzjastycznie i sezonowo ukłonił się swoim chińskim klientom, życząc im dobrze podczas obchodów chińskiego Nowego Roku. „W imieniu wszystkich amerykańskich producentów whisky życzymy naszym chińskim konsumentom bardzo radosnych obchodów nowego roku i mamy nadzieję, że cieszą się naszymi produktami w dobrym zdrowiu i szczęściu” - powiedział Naasz.

Uważa działania DISCUS w Chinach za inwestycje długoterminowe, stwierdzając, że rynek wciąż się rozwija - i to z alarmującą prędkością.